Czas płynie jak rzeka, czyli kilka słów o urlopie

clocks

Jak zapewne pamiętacie z  ostatniego wpisu o urlopie, wyjechałam na dwutygodniowe wczasy.  Pełne dwa tygodnie, czternaście dni. To pierwszy tak długi urlop no i pierwszy od dawna. Było genialnie. Wyjechałam ze znajomymi, wynajęliśmy dwa domki w wiosce (nie można tego nazwać inaczej) nad Balatonem. Podzieleni byliśmy na dwie grupy, bo jedna część była mocno aktywna…
Czytaj dalej

Jadę na urlop, czyli o nowym wymiarze wolnego czasu

renoir-the-skiff

Za dwa dni jadę na urlop. Pierwszy od dwóch lat. Bo czasu, kiedy nie pracowałam nie liczę. To zupełnie co innego. Mało tego. Wyjeżdżam na pełne dwa tygodnie. Tak długiego urlopu nie miałam od dawien dawna. Ostatni chyba… 7 lat temu? Może to dziwne, ale to prawda. Pierwszy raz jednak mam pracę, w której jest…
Czytaj dalej

Wielkanoc, czyli trochę offlajnu nie zaszkodzi :)

freely-10051

Niech Słowo obudzi w was to, co uśpione, to co umarło. Wszystko to, czego potrzebujecie, aby powstać. Miejcie czas dla siebie i dla najbliższych. I niech rzeczywistość i życie realne ma wysokie miejsce w rankingu rzeczy ważnych, bo życie offline jest o wiele ważniejsze od tego w monitorze. Buziaki i do zaś! Aga

Życie jest nowelą, czyli nudna-nie-nudna rzeczywistość

kitchen

Minął miesiąc od ostatniego wpisu, masz pojęcie? Bo mnie się wydaje, że zaledwie tydzień. No, może dwa. Czas mi ucieka. Ja wciąż walczę, postanowiłam jednak dać znać, że żyję. Nie ma tragedii, wzięłam się nawet za porządki wiosenne! Oczywiście nie zachowuję się jak perfekcyjna pani domu i do idealnego, wiosennego porządku mi daleko. Nie widzę…
Czytaj dalej